sobota, 21 września 2013

Rozdział 15

Nie chciałam już tu dłużej siedzieć.Wszyscy ludzie się na mnie podejrzanie patrzyli.Czy ja im coś zrobiłam? Trudno się mówi.
-Justin ja chcę już do domu-byłam już tym wszystkim zmęczona.
-Kotku,jeszcze 30 minut i wychodzimy, dobrze?
-Ale ani minuty dłużej
-Oczywiście
Nagle światła zgasły, a na ekranie pojawiła się ostatnia nominacja-Gwiazda Roku 2013.Wiedziałam bardzo dobrze, że Justin jest nominowany.Pamiętam jak głosowałam na niego w internecie.
-Panie i panowie.Tegoroczną nagrode Gwiazdy Roku otrzymuje....
Proszę państwa w tym roku mamy remis! Justin Bieber i One Direction. Kochani macie wspaniałych fanów.Pozazdrościć.
-Dziękujemy wam wszystkim bardzo bardzo bardzo mocno.Bez was nasza kariera nie miałaby sensu.Jesteście wspaniali! Kochamy was!-zaczął Liam
-Chcielibyśmy także pogratulować naszemu przyjacielowi.Justin, jesteś wielki!-dodał Niall.Teraz głos zabrał Jus.
-Nie wiem co powiedzieć.Chciałbym podziękować wszystkim Beliebers na całym świecie,wam chłopaki za to że zawsze mnie wspieracie oraz pewnej osobie.
                            *Oczami Julii*
-...oraz pewnej osobie.Tak,właśnie tobie Julio.Dzięki tobie zmieniam się na lepsze.
Czułam jak na mojej twarzy pojawił się spory rumieniec.Reflektory zaczęły pokazywać na mnie. Nie wiedziałam co zrobić.Usmiechałam się tylko lekko i próbowałam nie myśleć jak bardzo się upokarzam.Po chwili cala ekipa wróciła na swoje miejsca.Pogratulowałam wszystkim i zaczęliśmy się zbierać do domów.
Prawie każdy jechał osobno.Ja z Justinem, Sara z Zaynen, Rebbeca z Niallem, Jena z Louisem a Harry z Liamem. Jechaliśmy już dosyć długo.Po chwili zorientowalam się ,że jedziemy dziwną drogą.
-Justin,ale hotel jest w inną stronę.
-Wiem kochanie, ale mam dla ciebie ostatnią najważniejszą niespodziankę.
Po chwili zatrzymaliśmy się.Było ciemno i nie wiedziałam gdzie jesteśmy. Otworzyłam drzwi samochodu i ujrzałam dom.Ale nie był to zwykły dom.Mieszka tu Justin. -Po co przyjechaliśmy do ciebie?
-Od dziś mieszkasz ze mną! Wszystkie twoje rzeczy są już w środku.
-A rodzice?
-Stwierdzili,że to świetny pomysł.Cieszysz się?
-Ty się pytasz czy się cieszę? Kochanie to spełnienie moich marzeń! Kocham Cię! -rzuciłam się mojemu chłopakowi na szyję.To chyba najwspanialsza rzecz jaka mi się przytrafiła.
-Choć, zobaczysz naszą sypialnie.
Szliśmy na piętro domu. Jak na razie było tam tak jak pamiętam. Jus otworzył drzwi do jego byłej sypialni.Przed moimi oczami ukazała się ogromna sypialnia,  urządzona w nowoczesnym stylu.
-Jest przepiękna!
-Cieszę się że ci się podoba,ale choć już spać. Widzę że jesteś zmęczona.
Kiedy już się odświeżyłam, na łóżku zastalam słodko śpiącego Justina. Jak najciszej mogłam wtulilam się w jego nagi tors.
-Kocham Cię. Śpij dobre- usłyszałam szept.Moje życie zmienia się o 360 stopni. Oczywiście na lepsze.
_____________________________________
Kochani, przepraszam was bardzo że rozdział tak późno,ale kompletnie nie mialam czasu. Szkoła szkoła szkoła. Nie lubię tego. Nasz Nialluś ma już 20 lat ;c czas leci....
Jeśli czytacie to proszę was o komentarz. Dzięki temu wiemy że mamy to dla kogo pisać.
Nikita

poniedziałek, 9 września 2013

Rozdział 14

Nie mogłam sobie lepiej wymarzyć moich urodzin. I jeszcze dziewczyny za kulisami.Pobiegłam szybko do nich,aby się przywitać.
-WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO ! - pisnęły chórem,aż mnie uszy zabolały.
Wzruszyłam się,gdy każda z nich do mnie podeszła i złożyła życzenia najdłużej ściskała mnie oczywiście Sarah.Kurczę,jak ja się za nimi wszystkimi stęskniłam.
-Kocham Was-wyszeptałam przez łzy i zachichotałam,a przyjaciółki zawtórowały mi.
Postałam tam z nimi do końca koncertu i rozmawiałyśmy.W pewnej chwili zjawili się chłopcy.
-Chłopaki,to są moje...-zaczęłam,ale Zayn mi się wciął.
-My się znamy,prawda moje panie ? - Zayn zaśmiał się i objął Sarah ramieniem,a ona spaliła buraka..Ale wszyscy wiedzieli,że jest prze-przeszczęśliwa.
-It's party time ! - zaśpiewała Jenna,a chłopcy potaknęli.
-Limuzyna czeka - powiedzieli.
Jus objął mnie ramieniem i wyprowadził przed budynek,gdzie stała ogromna czarna limuzyna do której wszyscy wsiedliśmy (po za moimi rodzicami,oczywiście).Siedzieliśmy koło siebie i piliśmy szampana.Zauważyłam,że Niall klei się do Rebecci.I byłam szczęśliwa z tego powodu,bo wiem,że to był/jest jej idol.W pewnym momencie limuzyna zwolniła tempo i zatrzymała się,a szofer otworzył nam drzwi.
-No,więc niespodzianka wieczoru!-powiedział Jus,a ja patrzyłam na niego nic nie rozumiejąc.Chłopak westchnął i powiedział: -No,zabieramy Was na galę MTV Video Music Awards 2013.
-Aaaa - pisnęłam z laskami,byłyśmy w szoku.Dobrze,że ubrałyśmy suknie wieczorowe. Ufff.!
-Kocham Cię-rzuciłam się mojemu chłopakowi na szyję.Dziewczyny wydały swoje zbiorowe: ouuu,jakie to słodkie.
Wkroczyliśmy dumnym krokiem na halę gdzie miała odbywać się gala.Z tego co zauważyłam dziewczyny już znalazły sobie drugie połówki pośród chłopaków: Rebbecca z Niallem,Sarah z Zaynem,a Jenna z Louisem,tylko Liam i Harry zostali sami.Szkoda mi się ich zrobiło.A no tak,a ja byłam z Justinem.Zapomniałam,idiotka ze mnie.Byłam w centrum uwagi nie po raz pierwszy,ale ci paparazzi błyski fleshów i wogóle,rozumiecie? Nie? No to kiedyś może zrozumiecie jak będziecie sławni albo jak będziecie mieć sławnego chłopaka,jak ja.Wszystko było pięknie do czasu.... Pojawiła się Selena Gomez z Perrie Edwards. A one cóż rzuciły się na chłopaków to znaczy, Sel na Justina,a Perrie na Zayna. A chłopcy cóż powiedzieć,że byli zszokowani to niedopowiedzenie.Bali się Nas. Miałam ochotę śmiać się,ale czułam się też zazdrosna.A tu nagle...Szok ! Selena mrugnęła do mnie i bezgłośnie wyszeptała:
-Spokojnie! To tylko marketing.
Szczerze mówiąc byłam spokojniejsza.Stwierdziłam nawet,że chyba polubię tę dziewczynę.Zauważyłam także,że Perrie pocieszała Sarah.Może wcale nie są takie złe?Paparazzi narobili zdjęć i nacieszyli się naszą obecnością,a my poszliśmy aby zająć nasze miejsca.
-Oficjalnie się może przedstawię. Selena Gomez - dziewczyna uśmiechnęła się do mnie i dała mi buziaka w policzek.
-Ja jestem Julia,dziewczyna Justina. - powiedziałam ostrzegawczo.Sel zachcichotała.
-Wiem,on mi już wszystko powiedział spokojnie.
Rozmawiałam z Seleną dość długo,okazała się na prawdę sympatyczna.Siedziałyśmy jeszcze koło siebie,a obok niej Tay.Tak,tak Taylor Swift,też już zdążyłam się z nią zakumplować.Super dziewczyna.
Justin siedział koło mnie i przez cały czas ściskał moją dłoń.Rebbecca siedziała obok Nialla i Ellie Goulding.Nic nie chce mówić,ale chyba była zazdrosna o Elli,a ona się przecież tylko przyjaźni z Horanem... No,cóż.
Gala się zaczęła jest cudnie,naprawdę. W tej chwili Swift odbiera nagrodę. I wkurzyła mnie..
W sumie to publicznie upokorzyła Hazzę.Zalazła mi za skórę.Sel też była nieźle wkurzona,widziałam to po jej oczach.
A Harry? Nie przejął się tym. Żuł gumę i patrzył się w sufit. Miałam ochotę się zaśmiać,ale nie wypadało.Zaraz wystąpi Miley Cyrus.Jestem ciekawa jej występu.Jak nie wiecie to Wam powiem jestem Smilers i to dość długo.Kocham twórczość Miley.
I zaczęły lecieć pierwsze takty "We Can't Stop". Jus wziął mnie za rękę i pociągnął w stronę sceny.Dziewczyna mrugnęła do niego.Byłam ... wystraszona? Nagle moja idolka powiedziała: zapraszam moich gości specjalnych.Kurwa,nie ! Ja nie wyjdę na scenę. Pogięło ich czy co? A mój chłopak dalej szarpał mnie za rękę na scenę i nawet wręczył mi mikrofon. Stanęliśmy koło blondynki i wszyscy w trójkę zaczęliśmy śpiewać: And we can't stop,and we won't stop..." I tak całą piosenkę. Miley przedstawiła mnie,jako dziewczynę Biebsa. Nie wiedziałam jak zareagować więc uśmiechnęłam się tylko.Muszę przyznać,że ten występ był dość perwersyjny.Zeszliśmy z Bieberem ze sceny,a nasza koleżanka została i śpiewała Blurred Lines z Robertem Tchickiem.Podoba mi się to wykonanie.Lubię to! Cholera jasna. Złamał mi się obcas.A Jus wziął mnie na ręce i zaniósł na moje siedzenie,a Sel nabijała się ze mnie.To nie koniec gali,to dopiero początek...
_______________________________________________________________
I jak rozdział ? :D
Czytasz=komentarz    
Pamiętajcie o tym ;3
Zaskoczeni? Jak szkoła,bo u mnie na razie jest OK ;)
Dobra nie przynudzam,do następnego.
Klejdi ;3

środa, 4 września 2013

Rozdział 13

Już byłam gotowa aby to zrobić . Dzieliły nas centymetry . Lecz jakiś głos w mojej głowie powiedział "Hej dziewczyno ! Ty masz chłopaka ! " Justin ! Mój kochany Justin , nie mogę na to pozwolić .
-Niall , ja , my nie możemy . Przepraszam -powiedziałam trochę zmieszana -Ja mam Justina . Ty pewnie jakąś dziewczynę . Rozumiesz ..
-Przepraszam , to moja wina . To się już nigdy nie powtórzy.-w jego oczach było widać smutek.Niall jest super chłopakiem .Taki wesoły i szczęśliwy z życia. Zazdroszczę mu tego.-Nie mam dziewczyny -powiedział już troche cichszym tonem
-Naprawdę ? Jak to możliwe , że taki chłopak jak ty , w dodatku sławny nie ma dziewczyny ? - zdziwiło mnie to co powiedział .
-Czekam na tą jedyną - odpowiedział z uśmiechem na ustach -Leć już do hotelu , bo rodzice się będą niepokoić
-To do zobaczenia .  Mam nadzieję , że się jeszcze spotkamy .Wpadaj częściej do Justina !
-Do zobaczenia !
Pożegnałam się z moim nowo poznanym kolegą i ruszyłam w stronę pokoju .Wzięłam prysznic i położyłam się do łóżka , po chwili odpływając do krainy Morfeusza . Ten dzień był naprawdę udany.

*Rano*
-As long as you love me love me love me love me-usłyszałam dźwięk mojego dzwonka.Niechętnie wzięłam do ręki mojego Iphone'a i nie patrząc na nazwę kontaktu nacisnęłam zieloną słuchawkę .
-Haaalo- powiedziałam  prawie niesłyszalnie
-Cześć kotku - usłyszałam wesoły głos Justina - co dzisiaj porabiasz ? 
-JUSTIN , CZY TY WIESZ DO CHOLERY , KTÓRA GODZINA ?!?! - podniosłam ton 
-Kochanie jest 11-zaśmiał się chłopak
-Co ? O kurde -myślałam , że jest około 7 rano 
-Dobrze , że się wyspałaś , bo mam dla ciebie niespodziankę !
-Jaką ? 
-Jak ci powiem to nie będzie to już niespodzianka .Będę po Ciebie o 12 .Paaaa
-Ale Justin , ja ... -rozłączył się.Mam tylko godzinę.Nie dam rady ! 
-Mamooo -powiedziałam z nadzieją , że zaraz zobaczę przed sobą moją rodzicielkę-Mamoo , jesteś ?-dalej nic.Wyszłam z mojego łóżka i zaczęłam poszukiwania moich rodziców .Na stole zauważyłam małą karteczkę z pismem mojej mamy 
Kochanie , wyszliśmy z tatą na spacer.Będziemy późno wieczorem.Jak coś to dzwoń ! 
Mama <3
No to długi ten ich "spacer".No cóż , będę musiała sobie sama poradzić . Co ja gadam , przecież ja nie potrafię tak dobrać wszystkiego do siebie i jeszcze zrobić makijaż jak mama ! To będzie masakra !
A czasu coraz mniej . Dobra Julia , weź się w garść.Pobiegłam do szafy i zaczęłam łączyć ze sobą ubrania . Nie wychodziło mi to perfekcyjnie.Ale zawsze obserwowałam mamę, kiedy szykowała mi jakiś zestaw.Nareszcie wybrałam to .Spojrzałam na zegarek - 11:40.A ja jeszcze nie gotowa !
Pobiegłam szybko do łazienki i wykonałam odpowiedni makijaż .Przyznam , że wyszło mi nieźle.Przejrzałam się jeszcze raz w wielkim lustrze i poszłam do salonu.To co tam zobaczyłam kompletnie mnie zdziwiło.Na stole było uszykowane śniadanie , czyli naleśniki z nutellą - takie jakie lubię najbardziej .Na łóżku leżał nie kto inny jak Justin.Był tak zajęty swoim iPhonem , że nawet nie zauważył kiedy wyszłam z łazienki.Najciszej jak potrafiłam podeszłam do łóżka i rzuciłam się na chłopaka.
-Cześć kochanie ! - pisnęłam
-Jak mnie przestraszyłaś .Ile można siedzieć w tej łazience ? -spytał się Jus i namiętnie mnie pocałował .
-Jeśli mam dobrze wyglądać to musi to trochę potrwać.A tak właściwie to co ty tu robisz ?
-Drzwi się zamyka-powiedział uśmiechnięty Jus-ale teraz nie czas na rozmowy.Jedz szybko śniadanie i jedziemy
-Ale gdzie ? -spytałam zaciekawiona .
-Dowiesz się w swoim czasie
Po zjedzonym śniadaniu udaliśmy się do samochodu mojego chłopaka.Jechaliśmy ulicami Kanady przez dobre 30 min.
-Justin daleeeko jeszcze ?
-Juz jesteśmy !
Przed sobą dostrzegłam ogromną arenę.Nie wiedziałam o co chodzi ? I co ja tu robię ? Justin zaprowadził mnie do środka .
-Co ty kombinujesz ? -zapytałam chłopaka
Justin nie odezwał się ani słowem tylko objął mnie w pasie . Weszliśmy do jakiejś sali.Było tam ciemno więc nie wiedziałam czy ktoś się znajduje w środku.Nagle usłyszałam szepty grupki osób.
włącz to
Światło zostało zapalone , a przede mną stało całe One Direction z Justinem.Z tego wszystkiego nawet zapomniałam , że dzisiaj mam 16 urodziny.Nie wytrzymałam i rozpłakałam się.To były łzy szczęścia.
-Kochani nawet nie wiem jak wam dziękować .Jesteście kochani !
Każdy po kolei podchodził , przedstawiał się i składał życzenia.Jak się okazało byli tu także moi rodzice.Jako ostatni podszedł Jus.
-Kochanie, wszystkiego najlepszego!-wręczył mi małe opakowanie a w nim była bransoletka .Z tyłu wygrawerowane były inicjały J. J.Chłopak wyciągnął moją rękę i zapiął prezent .Następnie złączył nasz usta w długim namiętnym pocałunku-Kocham Cię
-Ja Ciebie też Justin.
-Ale to nie koniec niespodzianki.Na środku pomieszczenia pojawił się wielki tort .Wszyscy ponownie zaczęli śpiewać Happy Birthday. Zdmuchłam świeczki , pokroiłam tort i rozdałam każdemu .Najwięcej zjadł oczywiście Horan.
-Żarłok !-krzyknęłam
Po zjedzonym posiłku udaliśmy się halę.Okazało się , że chłopaki mają dzisiaj koncert .Tyle niespodzianek w jeden dzień.
-Kochanie zaraz wrócę -oświadczył mi Jus
-Dobrze
Koncert się zaczął.Na scenie pojawili się oni.Słynne One Direction .Fanki wrzeszczały na ich widok.Dobrze , że miałam miejsca VIP.
-Słuchajcie , dzisiaj wystąpi gość specjalny-zaczął Liam
-Panie i panowie Justin Bieber ! -wykrzyczeli wszsyscy
Piskom nie było końca.Byłam zszokowana.Ten dzień zapowiada się naprawdę wspaniale!
-Kochani , dzisiaj jest dla mnie wyjątkowy dzień.Swoje 16 urodziny kończy moja najukochańsza dziewczyna .To dla niej dedykuję tą piosenkę-z ust chłopaka wydobyły się słowa mojej ulubionej piosenki.Nagle podszedł do mnie jakiś ochroniarz i zaprowadził na scenę.Cała publiczność była zszokowana .Przecież mieliśmy się ukrywać .Przez całą piosenkę Justin patrzył się prosto w moje oczy.Na koniec złożył mi całusa prosto w usta.Kiedy chłopak oddalił się ode mnie , kazał całej publiczności śpiewać urodzinową piosenkę .
-Spójrz za kulisy-szępnął mi do ucha
-Aaaaa-pisnęłam z zachwytu . Stały tam Sara , Rebbeca i Jena .
To dopiero początek urodzin -powiedział Jus .
________________________________________________
Hej , hej i jeszcze raz hej.Sory , że rozdział tak późno , ale koniec wakacji . Chyba rozumiecie.Jest to chyba jeden z najdłuższych rozdziałów.Impreza dopiero się rozkręca (zobaczymy co wymyśli Kejdii) .Kto był na This Is Us? <3 aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa najlepszy film na świecie.Tyle łez szczęścia i smutku na raz .Czekam na wydanie DVD .Hahahahahah Japonia blisko Australii - naprawdę ciekawe Liam <3 CZYTASZ=KOMENTUJESZ
żegnam .Nikita xoxo