poniedziałek, 8 lipca 2013

Rozdział 1

Wszystko zaczęło się kiedy się urodziłam.Rodzice psuli mi wszystko co chciałam.Taty często nie było w domu , a mama była "kurą domową" , która nic nie robiła.Na obiad chodziliśmy albo do babci albo do restauracji , KFC lub McDonalda .Jestem jedynaczką.Bardzo rozpieszczona jedynaczką.Może i mi zazdroszczą nowych ubrań , butów ale chętnie bym się z nimi zamieniła.Chciałabym żyć jak normalna nastolatka.Jestem zakochana w pewnym chłopaku.Ma na imię John.Podkochuję się w nim już od przedszkola.2 lata tema byłam z nim umówiona na festiwal z okazji końca lata.Byłam bardzo podekscytowana , że pójdę tam z miłością mojego życia.Z Johnem byłam umówiona o 15 przy bloku mojej i jego babci.Oczywiście nie odbyło się bez podwózki rodziców.Usiadłam na ławce i czekałam na chłopaka.Minęło 5,10,20 minut a jego nie było.Załamana skierowałam się w stronę domu.Nie wiedziałam czemu nie przyszedł.Może zachorował...Nieee, na pewno by mi powiedział.Weszłam do domu trzaskając drzwiami.Poszłam do swojego pokoju i zamknęłam się na klucz.Słyszałam głosy moich rodziców.Chcieli wiedzieć co się stało.Nie miałam siły z nimi rozmawiać.Włączyłam jakąś przymulającą piosenkę i spoglądałam co się dzieje pod blokiem.Nagle zauważyłam Johna z moim wrogiem nr 1 Jessicą.Trzymali się za ręce i szli w stronę amfiteatru gdzie odbywał się festiwal.w tym momencie życie mi się zawaliło.Chłopak w którym się zakochałam wystawił mnie do wiatru po to aby się spotkać z tą debilką.Zaczęłam płakać.Wyjęłam z szafki żyletkę.Często się cięłam.Miałam dosyć życia jak księżniczka.Przejechał żyletką po moim nadgarstku.Krew zaczęła spływać strumieniem.Chciałam się zabić.Nie wiedziałam co ze sobą zrobić.Wiedziałam że już nigdy nie odnajdę chłopaka którego będę tak kochać jak Johna.
Od tamtej pory już nigdy nie umówiłam się z jakimś chłopakiem.
***
-Juleczko , wstawaj kochanie-usłyszałam głos mojej mamy.
-Już wstaję mamoo
Dzisiaj zakończenie roku szkolnego i upragnione wakacje!Codziennie będę się spotykała z przyjaciółmi,chodziła na imprezy , jeździła nad jezioro....To tylko marzenia.Rodzice jak w każde wakacje będą mnie trzymali jak w klatce.Kiedy już będę chciała gdzieś wyjść to tylko pod warunkiem , że mnie tam zawiozą i będę z nimi cały czas w kontakcie telefonicznym.Już mam tego dosyć.Ubrałam się w to
umyłam się , zjadłam śniadanie i zrobiłam sobie lekki makijaż.Mój tata już czekał na mnie , żeby mnie zawieść.Najlepsze było to , że do szkoły miałam zaledwie 5 min drogi na pieszo...Pożegnałam się z tata i ruszyłam w stronę klasy.Po drodze spotkałam moją najlepsza przyjaciółkę Sarę .
-Heej Julka!Ślicznie wyglądasz -powiedziała Sara całując mnie na powitanie w policzek
-Cześć Sara ! Dziękuję, ty też - odpowiedziałam przyjaciółce
Z Sarą przyjaźnię się już od 1 klasy podstawówki.Od kiedy tylko pamiętam spędzamy ze sobą wolny czas.
Weszłyśmy do sali , gdzie była już reszta klasy.Większość moich znajomych mówi na mnie "Księżniczka". Jest to już wkurzające, ale co zrobić.. Zakończenie rozpoczęło się o 11.Każda klasa miała o innej godzinie.Trzecia o 10,pierwsza o 11 a druga o 12 .Jak co roku mam świadectwo z czerwonym paskiem.Rodzice chyba by mnie zabili gdybym miała kiepską średnią.Po rozdaniu świadectw w klasie wszyscy się rozeszliśmy.Dziewczyny mówiły między sobą o imprezach , które planują już od maja.
-Julia , ty też wpadniesz prawda ?-spytała się Rebecca , moja 2 najlepsza przyjaciółka 
-Jaasne - odpowiedziałam niepewnie , ponieważ wiedziałam , że rodzice mnie na pewno nie puszczą
-To o 20 u mnie - powiedziała Sara
Ja tylko przytaknęłam i poszłam w stronę samochodu taty
___________________________________________________________________________________
To ja Nikita . Sory , że rozdział tak późno ale była na wakacjach z rodziną ..... To mój pierwszy wpis na tym blogu więc nie wiem czy będzie się podobać.

3 komentarze:

  1. Geniaaaaaalne *-* piszcie dalej ) czekam na następny rozdział .

    Cze-cze-cze-czereśnia :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kidy następny rozdział ? ;>

    Całusy,Beata

    OdpowiedzUsuń